Porażka Dudka na Glory 43

Starcie dwóch debiutantów w kickboxerskiej organizacji Glory w Madison Square Garden w Nowym Jorku. Itay Gershon jednogłośną decyzją sędziów pokonał Rafała Dudka. 

W kwietniu gruchnęła informacja o podpisaniu przez zawodnika z Nowego Sącza kontraktu z Glory. Na jego debiut przyszło nam czekać kilka miesięcy. „Pierwsze śliwki robaczywki”, ale liczymy, że po zakończeniu kolejnego pojedynku ręce w górę będzie mógł wznieść Polak.

Wściekły Dudek

33-letni zawodnik ma bogaty bagaż doświadczeń. Na krajowym uchodzi za czołowego fightera wagi lekkiej. W swojej karierze prezentował się na galach legendarnej holenderskiej organizacji It's Showtime. Dudek zwrócił na siebie uwagę podczas ubiegłorocznego występu w programie Enfusion Reality, który był nagrywany w Tajlandii. Rywalizowali w nim czołowi kickboxerzy w kategorii do 70kg, a Polak dał kilka efektownych walk. W efekcie zajął trzecie miejsce. Dudek prezentował się również na galach organizacji DSF. W czerwcu stoczył walkę z Rafałem Jackiewiczem, która wzbudziła ogromne zainteresowanie. Dudek wygrał na punkty.

14 lipca przypadł jego debiut w organizacji Glory. Los skojarzył 33-latka z Itayem Gershonem, który w swojej karierze rywalizował już z polskimi zawodnikami. Fighter z Izraela pokonał Marcina Parchetę i Mateusza Kopca. Debiut Dudka i Gershona w Glory nastąpił w miejscu szczególnym, gdzie odbywają się największe pojedynki. Madison Square Garden – to mówi samo za siebie.

Rafałowi Dudkowi nie można odmówić ambicji. Dzielnie walczył przez trzy rundy, jednak to Gershon zadał więcej ciosów, miał optyczną przewagę i sędziowie wskazali na niego. – Więcej trafiałem rękami – rywal dużo więcej kopał, ale serio żadne kopnięcie nie zrobiło na mnie wrażenia i może to mnie uśpiło. Moja wina –  i jestem na siebie wściekły! Zawalczyłem źle – wiem o tym, taka ważna walka i w takim stylu ja przegrać na własne życzenie! – ocenia na swoim facebooku Rafał Dudek.

Trzeba dalej pracować

Sport to chwile radości, ale i gorzkich łez. Nie zawsze się wygrywa i trzeba umieć pogodzić się z porażką. Zacisnąć zęby i dalej pracować. Dudek przegrał w debiucie w Glory, ale podpisał kontrakt na trzy walki, więc w kolejnych starciach musi pokazać, że zasłużył na tę szansę. – Wnioski już zostały wyciągnięte... Ale o tym będzie jeszcze mowa. Dziękuję za kibicowanie i wsparcie.
Nie chowam głowy w piasek – trzeba umieć przegrywać! – podkreśla Dudek.

KM

‹ Prev
Next ›