Zanieczyszczone mięso a odwołana walka

Saul Alvarez na zakręcie. 5 maja miał stoczyć rewanżowy bój z Giennadijem Gołowkinem, ale w tle pojawiły się niedozwolone środki. Meksykanin postanowił zrezygnować z potyczki z Kazachem i podkreśla, że jest czysty. Winne zamieszania ma być zanieczyszczone mięso.

Jeszcze niedawno siedzieliśmy za świątecznymi stołami, które uginały się od nadmiaru jedzenia. Spróbowaliśmy to tego, to tamtego. Oczywiście - ze smakiem. Gorzej, że później pojawiły się bóle brzucha, zgaga i tym podobne. Mięta, lekki na wzdęcia były wtedy w cenie. Saul Alvarez, swego czasu bokserski mistrz WBC i WBA w wadze junior średniej, wpadł w tarapaty. Miał być jednym z aktorów majowego hitu, a stał się czarną owcą. Wszystko przez pozytywny wynik badań antydopingowych.

Luty. Badania antydopingowe nie pozostawiają złudzeń. W organizmie popularnego "Canelo" wykryto clenbuterol. Badania dwukrotnie dały wynik pozytywny. Komisja Sportowa Stanu Nevada podjęła decyzję o tymczasowym zawieszeniu boksera, a ostateczną decyzję Meksykanin ma poznać 18 kwietnia. Mówi się, że grozi mu roczna dyskwalifikacja.

W związku z powyższym pod znakiem zapytania stanęła rewanżowa walka Alvareza z Giennadijem Gołowkinem, którą zaplanowano na 5 maja w MGM Grand w Las Vegas. Pięściarze spotkali się we wrześniu ubiegłego roku, ale wtedy pojedynek sędziowie ocenili jako remisowy. Gołowkin zachował pasy mistrza świata w wadze średniej organizacji WBC, WBA, IBF i IBO, jednak wyraził chęć rewanżu. Alvarez nie ukrywał rozczarowania, bo jego zdaniem zaprezentował się lepiej od rywala. Wszyscy czekali na wielki rewanż, ale przeszedł on wszystkim… koło nosa. „Canelo” oficjalnie ogłosił, że rezygnuje ze starcia. Postanowił sam się wycofać, a nie czekać na decyzję komisji.

Teraz Alvarezowi pozostała walka o dobre imię. Meksykanin zapewnia, że jest czysty, a niedozwolone środki w jego organizmie to wina zanieczyszczonego mięsa. - Zawsze byłem i będę czystym zawodnikiem. Chcę przeprosić HBO, MHM, Tecaste, Hennessy, sponsorów, zaangażowanych w wydarzenie i kibiców za to, że w maju nie dojdzie do planowanej walki. W ringu nikogo nie zawiodłem i nie zawiodę - powiedział Saul Alvarez.

Meksykanin wierzy, że rewanżowe starcie z Gołowkinem jest możliwe. Tyle, że w innym terminie. 36-letni Kazach myślami jest jednak przy 5 maja. - Po raz dwudziesty będę bronił pasów 5 maja w Las Vegas. Skończmy ten teatr i zajmijmy się boksem - zaznacza Gołowkin.

Najprawdopodobniej Kazach zmierzy się w Las Vegas z Garym O'Sullivanem.

Fot. Canelo Alvarez Facebook

KM

‹ Prev
Next ›