10 milionów przekona Wildera?

Na drodze do unifikacyjnego starcia Tysona Fury'ego i Anthony'ego Joshuy stoi Deontay Wilder, który chce trzeciej walki z "Królem Cyganów". Amerykanin gotów jest odstąpić od kontraktu, ale nie za darmo. Chodzi o 10 milionów dolarów.

22 lutego w MGM Grand w Las Vegas Fury w efektownym sposób pokonał Wildera i sięgnął po pas WBC. Pierwsza porażka Amerykanina w karierze stała się faktem. Wielce prawdopodobne było, że Wilder będzie chciał rewanżu. Umożliwiały mu to zapisy kontraktu, a więc wszyscy zacierali ręce myśląc o bokserskiej trylogii. Pojawił się nawet termin - 18 lipca, ale jak wszyscy wiemy świat opanowała pandemia koronawirusa i wszystkie plany należało zweryfikować. Najwcześniej zorganizowanie walki możliwe jest jesienią.

Coraz głośniej zaczęło się jednak mówić o mistrzowskim starciu Fury'ego i mistrza WBO, WBA, IBF, IBO Joshuy. Ta perspektywa rozgrzewa kibiców boksu. Nie da się ukryć, że pojedynek wzbudziłby ogromne zainteresowanie, a przede wszystkim wyłoniłby króla wagi ciężkiej. Kwestią problemową są najbliższe plany czempionów. Mistrz WBC, zgodnie z zapisami, ma rywalizować z Wilderem, zaś "AJ" z Kubratem Pulewem. Pierwotnie pojedynek Joshuy z Bułgarem był zaplanowany na 20 czerwca.

Sytuacja jest problemowa, ale Wilder ma gotowe rozwiązanie. Wilder jest gotów odstąpić od walki z Fury'm, ale na stole musi pojawić się 10 milionów dolarów. Kolejny warunek - "Bronze Bomber" chce gwarancji, że spotka się ze zwycięzcą mistrzowskiego starcia.

Pozostają jeszcze dwie kwestie – kto zapłaci Wilderowi oraz rezygnacja Kubrata Pulewa. Jeśli 39-letni Bułgar zgodziłby się odstąpić od walki z Joshuą to z pewnością nie za darmo. Na obecną chwilę sprawa pozostaje otwarta. Jak to szło – gdzie trzech się bije… Znaczy chyba czterech?

Fury’ego i Wilder mogliśmy podziwiać w akcji w tym roku. Z kolei Joshua ostatni pojedynek stoczył 7 grudnia, kiedy to w Arabii Saudyjskiej pokonał Andy'ego Ruiza Jr. i odebrał mu mistrzowskie pasy. Pulew zaś walczył w listopadzie - pokonał Rydella Bookera.

Fot. Deontay Wilder Facebook

KM

‹ Prev
Next ›