Bez mistrzowskich walk do końca maja

Krzysztof Głowacki czeka na pojedynek o pas WBO wagi junior ciężkiej. Pojedynek nie odbędzie się jednak wcześniej niż w czerwcu. Do końca maja federacja zakazała mistrzowskich starć.

Przeniesione, przesunięte, odwołane – to ostatnio najczęściej powtarzane słowa w kontekście gal i pojedynków bokserskich. Organizatorzy muszą szukać nowych terminów wydarzeń. Do końca maja na pewno nie zobaczymy żadnego starcia mistrzowskiego o pasy WBO. Taką decyzję podjęła federacja.

Od kilku miesięcy kandydatem do starcia o tytuł mistrza świata wagi junior ciężkiej jest Krzysztof Głowacki. To pokłosie decyzji WBO, która nakazała Mairisowi Briedisowi stoczyć rewanżowy pojedynek z Polakiem. Wszystko przez niesportowe zachowanie Łotysza podczas zmagań w półfinale World Boxing Super Series. Ten jednak nie zdecydował się na propozycję, a jego obóz złożył odwołanie, które zostało odrzucone. Briedis stracił pas, a Głowacki stał się naturalnym kandydatem do rywalizacji o tytuł. Rywalem pięściarza z Wałcza w mistrzowskim starciu ma być Lawrence Okolie. Mówiło się, że pojedynek odbędzie się 23 maja w Londynie. W obecnej sytuacji na pewno tak się nie stanie. Przypuszcza się, że walka może zostać zorganizowana w lipcu.

27-letni Okolie boksował ostatnio w październiku. W O2 Arena w Greenwich pokonał przed czasem Yvesa Ngabu. Okolie stoczył w ubiegłym roku aż cztery pojedynki, wszystkie rozstrzygnął przed czasem. Głowacki rywalizował tylko ze wspomnianym Briedisem. Ostatnią wygraną Polak zanotował w listopadzie 2018 roku pokonując Maksima Własowa.

„Ciężkie” przekładanie

Niemal pewne jest, że w planowanym lipcowym terminie nie dojdzie do trzeciego pojedynku Tysona Fury'ego z Deontayem Wilderem. Prawdopodobnie starcie odbędzie się jesienią, a precyzując – w październiku. W najbliższych dniach powinna być znana nowa data starcia Anthony'ego Joshuy z Kubratem Pulewem. Pierwotnie pojedynek planowano na 20 czerwca. Możliwe, że zostanie przełożony na 25 lipca. Stawką rywalizacji będą pasy mistrzowskie WBO, WBA, IBF i IBO. Joshua po raz pierwszy stanie do obrony odzyskanych tytułów.

Fot. Krzysztof Głowacki Facebook

KM

‹ Prev
Next ›