Błachowicz pokonany, Texeira nowym mistrzem

Glover Teixeira został nowym mistrzem UFC w kategorii półciężkiej. W Abu Dhabi w drugiej rundzie Brazylijczyk pokonał Jana Błachowicza.

Błachowicz sięgnął po pas ponad rok temu, kiedy to podczas gali UFC 253 wypunktował Dominicka Reyesa. Tytuł obronił w marcu w starciu z Israelem Adesanyą. W Abu Dhabi stanął przed kolejnym wyzwaniem. Glover Teixeira to ogromne doświadczenie i umiejętności. Brazylijczyk od lat utrzymuje się w czołówce wagi półciężkiej w UFC. Na walkę o pas zapracował pięcioma wygranymi z rzędu - pokonał kolejno: Karla Robersona, Iona Cutelabę, Nikitę Krylova, Anthony'ego Smitha i Thiago Santosa.

Błachowicz szedł do oktagonu przy piosence „Deszcze niespokojne” z serialu „Czterej pancerni i pies”. Od początku starcia Brazylijczyk chciał narzucić swój rytm. Pierwsza runda była niespokojna dla Błachowicza. Nie minęło sześćdziesiąt sekund, a Teixeira obalił Polaka i częstował go kolejnymi ciosami. Mistrz był podrażniony i od początku drugiej odsłony ruszył do ofensywy. Błachowicz prezentował się dobrze, jednak Brazylijczyk w końcu znalazł na niego sposób. Ponownie było niespokojnie... Teixiera go obalił, duszenie zza pleców i Polak musiał poddać się.

Zadowolony Oleksiejczuk

Podczas gali UFC 267 w Abu Dhabi zobaczyliśmy trzech Polaków. Powody do zadowolenia ma Michał Oleksiejczuk. Popularny "Lord" zmierzył się z niepokonanym Shamilem Gamzatovem. Od początku walka układała po myśli Polaka, gdyż toczyła się w stójce. W końcu Oleksiejczuk wyprowadził mocny podbródkowy, który zrobił wrażenie na rywalu. Gamzatov osunął się na ziemię, a Polak dokończył dzieła zniszczenia.

Dla Oleksiejczuka była to druga walka w 2021 roku. Polak ponownie wzniósł ręce w geście triumfu, z tym że tym razem wygrał przez nokaut. Złe demony wydają się być za Polakiem, który miał na koncie porażki z Ovincem St. Preux i Jimmy'm Crute. W Abu Dhabi 26-letni "Lord" zanotował czwarte zwycięstwo w UFC.

Wspaniała seria Marcina Tybury dobiegła końca. Podczas gali UfC 267 polski zawodnik zmierzył się z doświadczonym Aleksandrem Volkovem. 33-letni Rosjanin ostatnio przegrał z Cirylem Gane, jednak wcześniej pokonał Alistaira Overeema. Tybura mógł pochwalić się fenomenalną serią pięciu zwycięstw z rzędu, w tym dwóch przed czasem.

Początek starcia należał do Polaka, który był aktywny i spychał przeciwnika pod siatkę. Pod koniec rundy popełnił błąd. Volkow był na górze w parterze. W drugiej odsłonie Tybura był aktywny, zbliżał się do przeciwnika, zadawał ciosy. Rosjanin jednak nadal wyglądał groźnie. Pokazał to w trzeciej rundzie. Coraz więcej ciosów Volkowa dochodziło do Tybury. Polak był zmęczony, ale dotrwał do końca. Sędziowie nie mieli jednak wątpliwości i wskazali na Rosjanina - 30:27, 30:27, 29:28.

KM

‹ Prev
Next ›