Held czeka na premierowe zwycięstwo w UFC

Przed Marcinem Heldem trzecia walka w UFC. 28 maja na gali w Sztokholmie rywalem 25-latka będzie Damir Hadzovic. W stolicy Szwecji zaprezentuje się również Damian Stasiak.

Zupełnie inaczej miała wyglądać przygoda Marcina Helda z najlepszą organizacją MMA na świecie. Po dwóch porażkach sytuacja polskiego zawodnika wagi lekkiej nie wygląda kolorowo.

Liczy się zwycięstwo

Marcin Held to ogromny talent i wielka nadzieja polskiego MMA. Zawojował Bellatora, w którym dostąpił zaszczytu rywalizacji o mistrzostwo wagi lekkiej. Przegrał ze starym lisem Willem Brooksem, ale zaprezentował się z dobrej strony. Już wcześniej mówiło się, że Polak wyląduje w UFC. Rok po walce z Brooksem tak się stało. 

Jednak początki Helda w UFC nie należą do najlepszych. W pierwszej walce przegrał z Diego Sanchezem, ale w takich sytuacjach mówi się „pierwsze koty za płoty”. W styczniu w Phoenix Polak zmierzył się z Joe Lauzonem. Sędziowie niejednogłośnie wskazali na rywala, co wywołało spore kontrowersje. Przez większość pojedynku Held kontrolował sytuację, dobrze prezentował się w stójce, a w drugiej rundzie zaliczył kilka obaleń. Jeden sędzia punktował trzy rundy na korzyść Polaka, nawet sam Lauzon przyznał, że zwycięstwo należy się byłemu pretendentowi do tytułu mistrzowskiego Bellatora. Stało się inaczej. Nie ma, co płakać, lecz trzeba szykować się na Hadzovicia.

30-letni Bośniak stawia pierwsze kroki w UFC. W kwietniu przegrał przez nokaut w pierwszej rundzie z Mairbekiem Taisumovem. Wcześniej zanotował sześć zwycięstw na galach takich organizacji jak WKN czy CWFC. Co ciekawe, ponad pięć lat temu Hadzovic przegrał walkę z Krzysztofem Jotko. Czy Held pójdzie w ślady rodaka? Oby. – Przygotowania do mojej kolejnej walki przebiegły bardzo dobrze. Tak jak obiecywałem - przygotowywałem się najlepiej jak potrafiłem. Zrobiłem wszystko co mogłem by być w świetnej formie. Mam nadzieje, że tym razem wszystko pójdzie po mojej myśli. W te ostatnie dni do walki zostały już tylko luźne treningi, zrzucanie wagi i odpoczynek – poinformował Marcin Held za pośrednictwem facebooka.

Walka Polaka z Hadzoviciem otworzy galę UFC Fight Night 109, która odbędzie się 28 maja w Sztokholmie.

Po trzecie zwycięstwo

W stolicy Szwecji zaprezentuje się również Damian Stasiak. Zawodnik wagi koguciej stoczy swoją czwartą walkę w UFC. Dotychczas zanotował dwa zwycięstwa, ale o trzecie może być bardzo trudno. W Sztokholmie Polak zmierzy się z Pedro Munhozem, który jest niezwykle niebezpieczny. Aż 8 z 13 walk wygrał przez poddanie. W ubiegłym roku na galach UFC rozłożył na łopatki Justina Scogginsa i Russella Doane'a.

Na gali UFC Fight Night 109 zaprezentuje się urodzony w Zabrzu Petter Sobotta. Rywalem 30-latka będzie Ben Saunders. W walce wieczoru wystąpią: Alexander Gustafsson i Glover Teixeira.

KM

‹ Prev
Next ›