Krok do wielkiej walki

Walka Anthony'ego Joshuy z Tysonem Fury'm coraz bliżej. Projekt umowy jest gotowy, teraz czas na poprawki i podpisy.

Nie ma, co ukrywać, że szukujemy się na gigantyczny pojedynek. Walka 2021 roku - tak bez wątpienia patrzymy na potencjalne starcie Joshuy z Fury'm. Wiadomo, że temperatura jest ogromna, ale trzeba jeszcze zachować spokój. Sprawa jest na etapie formalnym, choć widać postępy, jednak pamiętajmy o sytuacji w jakiej żyjemy. Pandemia koronawirusa niejednokrotnie pokrzyżowała plany, także bierzemy to pod uwagę, ale jesteśmy optymistami i szykujemy się na bokserskie emocje na najwyższym poziomie.

O tym, że musi dojść do tego pojedynku było wiadomo. W styczniu sprawa nabrała tempa. Pojawiły się informacje, że Joshua i Fury mogą otrzymać po 100 milionów dolarów na głowę. Prawdopodobnie w kontrakcie znajdzie się zapis o pojedynku rewanżowym. Warto jeszcze wspomnieć o lokalizacji starcia. Nie będzie to Wielka Brytania. Wszystko wskazuje na to, że walka o panowanie wagi ciężkiej odbędzie się w jendym z krajów Bliskiego Wschodu.

Czas na konkrety i przedstawienie obecnej sytuacji. Szkic umowy jest gotowy i trafił do Boba Aruma. Teraz czas na analizę dokumentu, ewentualne uwagi i naniesienie poprawek. Co istotne - drobnych. Ponoć najważniejsze kwestie zostały już ustalone, w tym podział pieniędzy oraz sprawy związane z transmisją telewizyjną. Zatem pozostaje zacierać ręce i czekać na podpisanie kontraktu. Eddie Hearn, szef Marchroom Boxing, liczy, że nastąpi to w ciągu dwóch tygodni. Jakby tak realnie patrzeć to może będziemy świadkami swoistych walentynkowych podpisów. A tak poważnie - czekamy z niecierpliwością. Walka tytanów zelektryzuje cały świat. Tak dla pewności - powinna, a jak będzie - życie pokaże.

Joshua ostatnio boksował w grudniu. W Londynie w dzięwiątej rundzie odprawił Kubrata Pulewa i obronił pasy WBO, IBF, WBA oraz IBO. Fury walczł blisko rok temu. W siódmej rundzie pokonał Deontaya Wildera i  sięgnął po tytuł WBO.

Fot. Anthony Joshua Facebook

KM

‹ Prev
Next ›