Powrót

7 grudnia Mamed Khalidov ponownie zaprezentuje się na KSW. Podczas gali w Gliwicach były mistrz wagi średniej zmierzy się z Scottem Askhamem. Czy będzie to powrót króla?

Sukces nie jest wyłącznie słodki. To także ogromne presja ze strony otoczenia, wymagania, walka ze słabościami. Ciągle musisz być najlepszy i za każdym razem potwierdzać swoją pozycję. Słabszy występ? Krytyka, mieszanie z błotem i natychmiastowa zmiana opinii na temat potencjału danego zawodnika. Nie jest łatwo być na szczycie. Stajesz się ulubieńcem publiczności, ale szybko może się to zmienić i ciepłe słowa zamienią się w brutalne, nasycone złością.

Mamed Khalidov na swoich plecach dźwigał ogromny ciężar. Szedł jak burza w KSW i w efektowny sposób pokonywał kolejnych rywali. Był mistrzem w wadze półciężkiej i średniej. Z czasem jego występy rozczarowywały, co miało swoje odbicie w negatywnych ocenach. Gwizdy po walce z Azizem Karaoglu, choć zwycięskiej, były bardzo wymowne. Po tej wygranej Khalidov pokonał na KSW 39 Borysa Mańkowskiego. Kolejne jego występy wywróciły dotychczasowy porządek. 3 marca 2018 roku podczas KSW 42 wielka postać organizacji została poddana przez Tomasza Narkuna. Rewanż odbył się dziewięć miesięcy później w Gliwicach. "Żyrafa" ponownie lepszy.

Pewien porządek został obalony. Okazało się, że Khalidova można pokonać. Nie jest niezwyciężonym królem. Druga porażka z Narkunem obnażyła 39-latka urodzonego w Groznym. Wydawało się, że to silny facet, który wchodzi do klatki i wygrywa. Po drugiej porażce z Narkunem, Khalidov ogłosił zakończenie kariery. Wyszło na jaw, że ma problemy, z którymi musi się zmierzyć. Jak każdy człowiek... Często wydaje nam się, że mistrzowie sportu są ponad pewne rzeczy. Tak nie jest… Też mają uczucia, też mają kłopoty, bolączki i strachy. Khalidov walczył z nerwicą, która przerodziła się w depresję. Udał się do specjalisty. Stan ten nie narodził się z dnia na dzień. Walka trwała kilka lat, każdego dnia były mistrz KSW musiał mierzyć się z problemami. Gdyby tego było mało w czerwcu Khalidov został zatrzymany i usłyszał aż 11 zarzutów. Został przesłuchany przez prokuraturę, a sąd odrzucił wniosek o areszt. W lipcu Khalidov ogłosił, że wraca do MMA.

KSW 52 będzie wyjątkowym wydarzeniem dla byłego czempiona organizacji. 39-latek zakończył karierę w Gliwicach i w tym samym mieście ją wznowi. 7 grudnia Khalidov zmierzy się w walce wieczoru ze Scottem Askhamem. To ogromne wyzwanie, gdyż Anglik świetnie radzi sobie w KSW. Wygrał przez nokaut trzy walki i zdobył pas w wadze średniej. Spotka się dwóch świetnych zawodników. Ten, który upadł i chce wrócić w wielkim stylu oraz ten, który jest na szczycie. Niezależnie od wyniku walki Khalidov i jego otwartość dała nam cenną lekcję. To obraz walki z problemami, mówienia o nich, stawienia im czoła. Czekamy zatem na KSW 52.

Fot. materiały prasowe

KM

‹ Prev
Next ›