Wywiad z Rafałem Konowołem przed Galą Vale Tudo Cup 2 w Zielonce

Rafał Konowoł, na co dzień prowadzi piekarnię. Jak każdy Ślązak jest twardy, zdeterminowany, zahartowany w ogniu ciężkiej, fizycznej pracy. Trenuje boks, mieszane sztuki walki i nader często odwiedza siłownię, gdzie swoją siłą zadziwia nawet kulturystów wagi ciężkiej. Niebawem stanie do swojej pierwszej walki zawodowej z fighterem reprezentującym klub Bone Breakers Zgierz Sewerynem Derleckim.

 

To będzie twój debiut w formule MMA. Traktujesz ten udział jako przygodę, czy początek zawodowej kariery ?

Tak, to będzie mój debiut w formule MMA , traktuje ten udział, na pewno jako niesamowitą przygodę, ale jako początek kariery oczywiście. Każdy kto trenuje, marzy o tym aby rozwijać swoje umiejętności i chce, żeby jego kariera wyglądała jak najlepiej. Ja również tego chce.

 

Czemu postanowiłeś wybrać MMA ? Nie myślałeś o boksie, czy na przykład o formule K-1?

Dlaczego MMA?

Od dziecka interesuje się sportami walki, boks,mma itd. Kiedyś sobie pomyślałem, że fajnie by było pokazać się na ringu. Jak ci zawodnicy których podziwiam w TV. Pewnego dnia zabrałem torbę ubrania i poszedłem na trening i się zaczęło, moje marzenie się spełnia i musze to wykorzystać. Mam nadzieje, że w boksie też będę miał okazję powalczyć w tym roku.

 

Jest zawodnik na którym się wzorujesz ?

Jest wielu zawodników na których się wzoruje, bo każdy z nich jest wojownikiem, ale jeśli miałbym wybrać jednego, to na pewno Mamed Khalidov. Jest wzorem do naśladowania, chciałbym osiągnąć tyle co on.

 

Jeśli chcesz kogoś np. pozdrowić, to teraz jest czas dla Ciebie.

Na pewno chce podziękować wszystkim tym, którzy pomagają mi w przygotowaniach do walki, którzy napędzają mnie do działania. Pozdrawiam wszystkich moich znajomych, przyjaciół którzy pilnują tego żebym solidnie trenował, oczywiście nie mogę zapomnieć o klubie bokserskim w Piekarach Śląskich. Chłopaki, jesteście najlepsi. Dziękuję.

Źródło: Materiały prasowe

‹ Prev
Next ›