FEN 42: Walka semi-pro dodana do karty walk

Oskar Stachura podejmie Radosława Czajkę podczas gali FEN 42, która 15 października odbędzie się we wrocławskiej hali Orbita. Pojedynek na zasadach semi-pro zakontraktowano w limicie kategorii piórkowej.

Oskar Stachura to młody zawodnik trenujacy w Bebson Team Bielawa. Jego głównym trener jest Sławomir Grabowski, który jest czarnym pasem BJJ. Stachura jest mistrzem europy ALMMA z 2021 roku i posiada amatorski rekord 9-2. Oskar jest też klubowym kolegą czołowego zawodnika FEN – Mariusza Joniaka.
Radosław Czajka do 21-letni wojownik trenujący w klubie w Anaconda Team. W 2019 roku zdobył brązowy medal mistrzostw Polski ALMMA w kategorii junior. Dwa lata później powtórzył to osiągnięcie. Rekord semi-pro Czajki to 4-2, w karierze amatorskiej sotczył 19 pojedynków, z których 12 wygrał.
Pojedynki semi-pro w MMA odbywają się na dystansie 3 rund po 3 minuty każda.
  • nie można używać łokci
  • nie można uderzać kolanem w głowę
  • nie można używać “skrętówek”

FEN 42: Jankowski z Józefowiczem drugim starciem w formule K-1

Eliasz Jankowski (29-7) podejmie Pawła Józefowicza (6-5) podczas gali FEN 42, 15 października w hali Orbita we Wrocławiu. Pojedynek na zasadach K-1 zakontraktowano w limicie do 70 kilogramów.
Jankowski miał już okazję walczyć na FEN – podczas gali FEN 23 wygrał z Hubertem Dylewskim jednogłośną decyzją sędziów. Wojownik z Legnicy ostatnie miesiące ma bardzo udane – w czerwcu sięgnął po Puchar Świata, a zawody odbyły się na Węgrzech. Chwilę później zdobył tytuł mistrza Polski w formule low-kick. Podczas sierpniowego turnieju Latvia Open Jankowski wygrał dwie walki i zdobył pierwsze miejsce. Wcześniej „Jankes” sięgał po tytuły zawodowego mistrza świata w K-1 Global, zawodowego mistrza świata WKN, wicemistrza Europy WAKO, a także Puchar Świata WAKO w K-1.
Józefowicz to zawodowy mistrz Polski K-1 oraz zdobywca Pucharu Świata. Wojownik z Dolnego Śląska reprezentuje dwa kluby – Kickboxer Wrocław oraz Fighter Nowa Sól. W karierze amatorskiej stoczył 60 pojedynków. Józefowicz to reprezentant Polski, który podczas gali FEN 42 zadebiutuje pod szyldem organizacji.

Gala Wirtuoz Challenge 9 – KUP DOSTĘP

Niepokonany Zhurakivskiy rywalem Charzewskiego w walce mistrzowskiej

Anatoliy Zhurakivskiy (8-0, 2 KO, 1 SUB) podejmie Łukasza Charzewskiego (10-1, 1 N/C, 2 KO, 2 SUB) podczas gali FEN 42, która 15 października odbędzie się we wrocławskiej hali Orbita. Stawką tego pojedynku będzie pas mistrzowski FEN w kategorii lekkiej.
Zhurakivskiy to 26-letni Ukrainiec, który na zawodowstwie przebywa od 2017 roku i stoczył 8 walk, z których wszystkie wygrał. W ostatnim pojedynku Alaa Mansour musiał uznać wyższość październikowego pretendenta. Wcześniej na pełnym dystansie Zhurakivskiy wygrał z Arturem Stakhnyukiem. W dorobku Ukraińca są dwa zwycięstwa przez TKO. Pierwszy pojedynek miał miejsce w 2018 roku, wygrał wówczas z Dmitriyem Lavrukiem. Rok później wygrał z Andreyem Zubenko. Podczas gali FEN 42 Zhurakivskiy zadebiutuje w FEN.

Charzewski rozpędzony czterema zwycięstwami, które zanotował w federacji FEN. Po poddaniu Łukasza Bieńka i wypunktowaniu Krystiana Blezienia o umiejętnościach Harry’ego przekonał się Kacper Formela. Przegrał z nim na dystansie trzech rund podczas gali FEN 28. Pojedynek nagrodzono bonusem za najlepsze starcie gali. Przedostatnim razem kibice mieli okazję oglądać wojownika z Dolnego Śląska we Wrocławiu przy okazji gali FEN 30. Wtedy do zawodnik z Kamiennej Góry pokonał na pełnym dystansie Mansura Abdurzakova. Marcową konfrontację Charzewskiego z Matheusem Pereirą Moraisem uznano za nieodbytą.

Gala Wirtuoz Challenge 9 – KUP DOSTĘP

FEN 42: Niepokonani Wojciechowski z Olechem skrzyżują rękawice we Wrocławiu

Kamil Wojciechowski (6-0, 4 KO, 2 SUB) podejmie Łukasza Olecha (2-0, 2 SUB) podczas gali FEN 42, która 15 października odbędzie się we wrocławskiej hali Orbita.
Wojciechowski na zawodowstwie przebywa od 2016 roku i w tym czasie stoczył 6 pojedynków. W ostatnim boju wygrał przez kimurę w 1. rundzie z Arkadiuszem Jędraczką. Wcześniej pod szyldem FEN pokonał Kornela Zapadkę. Za znakomitej strony pokazał się podczas gali FEN 36, gdy wskoczył do karty walk na kilka dni przed wydarzeniem, a pokonał przez techniczny nokaut w 1. rundzie faworyzowanego Łukasza Klingera. Wcześniej wystąpił podczas Seaside BattleS Dziwnów, kiedy wygrał przez TKO w 2. rundzie z Michałem Gutowskim. Przed ponad trzyletnią przerwą, rozprawił się, również przez TKO, z Ruslanem Chapko.
Olech to wojownik, który walczył już na gali FEN – na zasadach semi-pro zwyciężył na FEN 37 z Pawłem Całkowskim rozprawiając się z nim trójkątnym duszeniem nogami. Na zawodowstwie stoczył dwie walki – w obu wygrał przez poddania. Duszeniem zza pleców Olech wygrał z Jakubem Ozgą, wcześniej zwyciężył z Sergiuszem Zającem. W karierze amatorskiej stoczył 13 walk i 12 z nich wygrał.

FEN 42: Dusza podejmie Abdurzakova w stolicy Dolnego Śląska

Szymon Dusza (11-7, 9 KO, 1 SUB) podejmie Mansura Abdurzakova (8-3, 2 KO, 5 SUB) podczas gali FEN 42, która 15 października odbędzie się we wrocławskiej hali Orbita. 
Dusza wygrał swój ostatni pojedynek wygrywając przez TKO w 2. rundzie z Wawrzyńcem Bartnikiem. W październiku 2019 roku stoczył pasjonujący bój z Kamilem Gniadkiem, którego pokonał przez techniczny nokaut w 3. rundzie. Wcześniej wygrał już w pierwszej minucie, również przez TKO, z innym zawodnikiem WCA, Tymoteuszem Łopaczykiem. Wojownik z Opola podczas swojej przedostatniej zwycięskiej walki wygrał w premierowej odsłonie z Rolandem Cambalem.  Trzy miesiące wcześniej do swojego rekordu dorzucił triumf w pojedynku stoczonym poza organizacją.

Abdurzakov wygrał swoje cztery ostatnie walki. W ostatnim boju wygrał z Nursualtanem Askerem, wcześniej na krajowym podwórku poddał w 2. rundzie Michała Golasińskiego. Ostatni występ w klatce FEN „Borz” zaliczył w marcu tego roku. Wygrał wówczas przez duszenie zza pleców z Kacprem Bróździakiem. Wcześniej podczas 30. edycji na punkty przegrał z Łukaszem Charzewskim. Abdurzakov w pokonanym polu zostawiał między innymi Adriana Kępę i Artura Pawlika.

FEN 42: Kareciński z Rajewskim dodani do karty walk

Dawid Kareciński (2-0, 1 KO) podejmie Mateusza Rajewskiego (2-3, 1 KO) podczas gali FEN 42. Gala odbędzie się 15 października w hali Orbita. Pojedynek zakontraktowano w limicie kategorii piórkowej.
Kareciński ma za sobą dwa zawodowe starcia i w obu wygrywał ze swoimi przeciwnikami. Podczas gali Armia Fight Night 9 zwyciężył przez techniczny nokaut z Rashadem Kaddourą. Pół roku później rozprawił się na pełnym dystansie z Przemysławem Górnym. Sędziowie jednomyślnie podjęli decyzję o triumfie wojownika z Dolnego Śląska. We Wrocławiu Karakan zadebiutuje pod szyldem FEN.
Rajewski to zawodnik, który miesza starty w MMA i w K-1 oraz w boksie. Na zawodowstwie w formule mieszanej stoczył pięć pojedynków, z których dwa wygrał. Dzięki ciosom w parterze wygrał w 2. rundzie z Mikołajem Kaludą. Na pełnym dystansie jednogłośną decyzją sędziów rozprawił się z Kevinem Nowakiem. Ostatnie dwie walki w K-1 wygrał: z Kamilem Szłapką i Wojciechem Kazieczko. Podczas swojego debiutu bokserskiego, w październiku 2021 roku, wygrał z Adrianem Kępą.

Jaki sport uprawiać w nadchodzącym sezonie?

Gdy zima zacznie dobiegać końca, z pewnością poważnie będziesz się zastanawiać, co można robić w nadchodzącym sezonie letnim. Może to okazja do spróbowania swoich sił w nieco innych dyscyplinach sportu niż zimowa kulturystyka, czy granie w strzelanki na konsoli. Jeśli jesteś ciekawy, jakie propozycje przygotowaliśmy dla Ciebie – zapraszamy do przeczytania poniższego artykułu.

W okresie zimowym zupełnie zrozumiałym jest to, że staramy się unikać uprawiania sportów na otwartym powietrzu. Ujemne temperatury, chłód i chodniki usłane mieszaniną błota i soli w niczym nie zachęcają do podjęcia inicjatywy sportowej. Jednak, pomimo ujemnych temperatur, zachęcamy do wytężenia umysłu już dziś i zastanowienia się, czy może warto spróbować czegoś nowego. Wieloletnie treningi jednej dyscypliny sportu może już nie przynosić tyle radości oraz efektów, w porównaniu z początkowym okresem jej uprawiania.

Czy strzelectwo to dobra forma spędzania czasu z rodziną?

Może to czas na coś nowego albo coś, co stanie się dodatkiem do miło spędzanego czasu wraz z rodziną. Jednym z takich pomysłów może być strzelectwo. Nie mówimy jednak tutaj o broni ostrej, a jedynie dobrej jakości karabinach, wiatrówkach, Na które nie trzeba mieć specjalnego pozwolenia. Dzięki temu, że niepotrzebne są uprawnienia, jedyne co Cię ogranicza, przed wyruszeniem do lasu i rozpoczęcie swojej strzeleckiej przygody jest wybór odpowiedniego modelu.

Może to być równie dobrze karabin, jak krótki pistolet imitujący wyglądem model z Twojej ulubionej gry FPS. Wiatrówki dzielą się zazwyczaj na dwa rodzaje, gdzie jedne, aby wprawić śrut w ruch, wymagają sprężonego gazu z naboju, a inne kompresują to powietrze tłokiem napędzanym przez metalową sprężynę.

Jedne i drugie mają swoje wady i zalety. Wygoda wiatrówek zasilanych gazem, to konieczność zakupu naboi z gazem, a w przypadku zużycia wszystkich, przymusowego zakończenia zabawy. Z kolei te zasilane ręcznym naciągiem, cechują się dużo niższą szybkostrzelnością oraz odrzutem, który zaburza trajektorię lotu śrutu.

Może alternatywa dla tradycyjnej siłowni?

Jeśli wolimy bardziej aktywną formę spędzania czasu, to może zamiast klasycznej siłowni, warto pomyśleć o streetworkout’cie, czyli treningu z wykorzystaniem ciężaru własnego ciała. Pewnie nie raz wadziłeś drążki i drabinki, przy których ćwiczą sportowcy, bez względu na panującą dookoła aurę. Wiele osób uważa taki trening za dużo bardziej efektywny oraz mniej narażający na kontuzje niż ten klasyczny trening na siłowni.

Polecany jest dla ludzi w każdym wieku, ponieważ sposób, w jaki napinasz mięśnie przy każdym z ćwiczeń, jest nieporównywalnie mniej kontuzyjny niż jakikolwiek sport siłowy. Masz kłopoty z podciąganiem? Nie musisz robić tego, nie wiadomo ile razy. Początkowo trudne ćwiczenia szybko staną się względnie przystępne. Wystarczy, że będziesz stosował tak zwane progresje, czyli ćwiczenia pomocnicze do osiągnięcia danej figury, lub w pełni poprawnego, trudnego nowego ruchu.

Treningi z gumami oporowymi

Wolisz wykonywać ćwiczenia w przerwach w trakcie swojej zdalnej pracy? Obowiązki na wymagającym stanowisku sprawiają, że szukasz sposobu na złapanie świeżych myśli i rozruszania się intelektualnego? Z kolei nie chcesz inwestować za dużo w sprzęt sportowy, którego i tak nie masz gdzie postawić w swoim maleńkim mieszkaniu? Nic trudnego, ponieważ idealnie do tego sprawdzą się gumy do ćwiczeń. Wystarczy kupno 2 lub trzech sztuk o różnym poziomie oporu.

  • 10 kg
  • 20 kg
  • 30 kg

Z takim zestawem, możemy wykonywać większość ćwiczeń, które byśmy wykonywali na siłowni. Prawda, że to fantastyczne? W wielu marketach, co jakiś czas pojawia się promocja, gdzie można kupić wysokogatunkowe gumy w naprawdę rozsądnych cenach.

Bardzo zachęcająca była jedna z wypowiedzi Sylvestra Stallone, który pomimo swojego wieku, reprezentuje tężyznę fizyczną, której mógłby pozazdrościć niejeden intensywnie trenujący 20sto latek. Zachwalał na wszelkie możliwe sposoby korzyści, jakie daje trening właśnie z gumami.

Mamy nadzieję, że powyższy artykuł zdołał Cię przekonać do podjęcia prób w nowym sporcie, lub chociaż uzupełnić Twój ulubiony, czymś zupełnie nowym.

Sulewski przywita w zawodowym debiucie w FEN Rzepeckiego

Damian Rzepecki (2-0, 1 KO, 1 SUB) podejmie Huberta Sulewskiego (3-2-1, 2 KO) podczas gali FEN 41: TAURON Fight Night Mrągowo, która 27 sierpnia odbędzie się w Amfiteatrze. Pojedynek zakontraktowano w limicie kategorii lekkiej. 
Rzepecki na zawodowstwie przebywa od grudnia 2021 roku, kiedy to poddał w premierowej odsłonie Dawida Gabarę. W marcu wygrał w 3. rundzie przez TKO z Vladislavem Bilorusem. Wcześniej dwukrotnie walczył w FEN na zasadach semi-pro – podczas gali FEN 35 zwyciężył z Erykiem Śmiatkiem decyzją sędziów. Rzepecki ma 21 lat i trenuje w klubie TFC Piotrków Trybunalski. Spośród 11 walk semi-pro 8 wygrał i 3 przegrał. W przeszłości zdobył mistrzostwo Polski ADCC w kategorii: średnio zaawansowani.
Sulewski to 23-letni zawodnik z Łomży, który w maju tego roku wygrał przez TKO w 1. rundzie z Mariuszem Michalczukiem. Wcześniej konfrontował się z Dawidem Śmiełowskim i Patrykiem Kaczmarczykiem. W 2019 roku wygrał jednogłośną decyzją sędziów z Filipem Bątkowskim. Sulewski miał już okazję mierzyć się z innym zawodnikiem FEN, Patrykiem Duńskim. W sierpniu 2018 roku sędziowie orzekli w tym pojedynku większościowy remis.

Paczuski z Łasiewickim w końcu staną naprzeciwko siebie w klatce FEN!

Kamil Paczuski (0-0-1) zmierzy się z Karolem Łasiewickim (3-2) podczas gali FEN 41: TAURON Fight Night Mrągowo, która 27 sierpnia odbędzie się w Amfiteatrze. Pojedynek zakontraktowano w limicie do 86 kilogramów.
Kamil ma za sobą jedną zawodową walkę – podczas gali HFO zremisował z Kamilem Janikiem. Kamil to starszy brat Radosława, byłego mistrza FEN w formule K-1. To również współtwórca jednej z najlepszych szkół sztuk walki w Polsce. W roli trenera i sparingpartnera współpracował z wieloma uznanymi zawodnikami, w tym z Arkadiuszem Wrzoskiem, Rafałem Korczakiem i Mateuszem Łazowskim. Doświadczenie w pracy na sali treningowej wraz z wyżej wymienionymi fighterami ma mu pomóc podczas debiutu pod szyldem FEN.
Łasiewicki to z kolei zawodnik reprezentujący barwy klubu Fight Academy Ostrołęka. W 2016 roku zdobył złoty medal Zunifikowanych Mistrzostw Świata Sztuk Walki we włoskim Carrara Fiere. W marcu 2018 roku pewnie pokonał Cezarego Sekleckiego. Do swojego dorobku dorzucił również zwycięstwo w World Amatour K-1 Federation WAK1F pokonując Jacka Gacia, który trenuje w klubie Uniq w Warszawie. Łasiewicki miał okazję walczyć już w FEN – podczas gali z numerem 29. jego przeciwnikiem był Mateusz Kopeć.

Salmimies pierwszą rywalką Shakalovej w obronie pasa mistrzowskiego

Ekaterina Shakalova (7-1,  1 KO, 4 SUB) podejmie Suvi Salmimies (12-5-1, 1 N/C, 3 KO, 2 SUB) podczas gali FEN 41: TAURON Fight Night Mrągowo, która 27 sierpnia odbędzie się w Amfiteatrze. Stawką tego starcia będzie pas mistrzowski FEN w kategorii koguciej, który należy do Ukrainki.
Skahalova to mistrzyni FEN w kategorii koguciej od gali z numerem 38. Ukrainka miała okazję pokazać pełnię swoich umiejętności wygrywając jednogłośnie na punkty z Izabelą Badurek podczas gali FEN 33. Dwa miesiące później pokonała w 2. rundzie z Jamilą Sandorą, którą pokonała duszeniem zza pleców. Wcześniej na polskiej ziemi bez problemu rozprawiła się na punkty z Różą Gumienną. W 2020 roku stoczyła dwa pojedynki i oba wygrała. Pierwszą walkę zwyciężyła przez techniczny nokaut pokonując Zoyę Litvinenko, w drugiej poddała Marinę Stakhalskayę. Ukrainka w przeszłości zdobyła tytuł mistrzyni świata w grapplingu.
Salmimies wygrała dwie ostatnie walki – podczas gali Cage 52 zwyciężyła jednogłośną decyzją sędziów z Mafaldą Carmoną. Wcześniej pokonała również dzięki punktacji arbitrów Maguyą Berchel. Finka w 2018 roku wygrała trzy kolejne pojedynki – w każdym z nich pokonywała rywalki przed czasem. Salmimies spośród 12 zawodowych zwycięstw 5 odniosła przed czasem. 27 sierpnia pretendentka zadebiutuje pod szyldem organizacji.

FEN 41: Filipczak z Kalenikiem dodani do karty walk w Mrągowie

Marcin Filipczak (5-2, 2 KO, 3 SUB) podejmie Piotra Kalenika (9-7, 4 KO, 4 SUB) podczas gali FEN 41, która 27 sierpnia odbędzie się w Amfiteatrze w Mrągowie. Pojedynek zakontraktowano w limicie umownym do 88 kilogramów.
Filipczak trzykrotnie walczył na galach FEN. W debiucie, podczas edycji z numerem 31., wygrał w 21 sekund Saeedem Younesim. Później poddał gilotyną Rafała Kijańczuka. Filipczak podczas zeszłorocznej gali w Ostródzie przegrał większościową decyzją sędziów z Adamem Kowalskim – ten pojedynek został wybrany najlepszym podczas tamtej edycji. W kwietniu Filipczak dopisał piąte zawodowe zwycięstwo do swojego rekordu.
Kalenik w maju tego roku pokonał Patryka Rogóża, z którym w przeszłości mierzył się dwukrotnie – raz wygrał i raz przegrał. Wcześniej mierzył się z zawodnikami organizacji FEN – Wojciechem Januszem i Marcinem Łazarzem. W 2019 roku wygrał przez poddanie gilotyną Aleksandara Joketica, przez tym triumfem, również w premierowej odsłonie, poddał duszeniem zza pleców Nikolaia Boyarczuka. 27 sierpnia Kalenik zadebiutuje w FEN.

Błoński i Chotenovsky powalczą o podbój Mrągowa

Lukas Chotenovsky (6-1, 2 KO, 1 SUB) będzie rywalem Adriana Błońskiego (2-3, 1 SUB) podczas gali FEN 41, która 27 sierpnia odbędzie się w Amfiteatrze w Mrągowie. Pojedynek zakontraktowano w limicie kategorii koguciej.
Błoński to zawodnik trenujący w klubie Arachion Iława pod okiem Dawida Tarasiewicza. Ostatnie dwie walki debiutujący 27 sierpnia w FEN zawodnik wygrał – podczas gali Celtic 26 pokonał jednogłośna decyzja sędziów Damiana Kieresia. Wcześniej poddał w pierwszej rundzie Jakuba Hansbacha. Błoński na zawodowstwie przebywa od 2015 roku.
Chotenovsky swój pierwszy pojedynek wygrał w 2. rundzie przez techniczny nokaut z Martinem Prsalą. Później w podobny sposób rozprawił się z Anatolijem Kuliapinem. W maju tego roku Czech wygrał na pełnym dystansie z Oleksiyem Bondarenko, pół roku wcześniej, również po upływie 15 minut, sędziowie jednogłośnie wypunktowali jego triumf nad Michalem Jancuską. Chotenovsky w listopadzie zadebiutuje pod szyldem FEN.

FEN 41: Biernat z Żołowskim dodani do karty walk

Paweł Biernat (2-1, 1 KO, 1 SUB) podejmie Karola Żołowskiego (5-0, 5 KO) podczas gali FEN 41, która 27 sierpnia odbędzie się w Amfiteatrze w Mrągowie.

Biernat dwukrotnie walczył w FEN i dwukrotnie wygrywał swoje walki. Podczas gali FEN 29 poddał gilotyną w 1. rundzie Kacpra Miklasza. Rok później, podczas edycji z numerem 35., wygrał przez techniczny nokaut z Damianem Bujkowskim. Reprezentujący barwy MMATadores Katowice i Jenel Fight Club wojownik może pochwalić się pięcioma zwycięstwami w karierze amatorskiej. Biernat ma na rozkładzie Kamila Woszczyńskiego, którego znokautował w premierowej odsłonie. W 1. rundzie skapitulował również Grzegorz Kwaśnik, który odklepał kimurę. Pochodzący z Podkarpacia zawodnik zdobył w przeszłości Puchar Polski juniorów i zaliczył jeden pojedynek zawodowy w formule K-1.

Żołowski to niepokonany zawodowiec, który lubuje się w walkach w stójce. W ostatnim pojedynku zwyciężył w 2. rundzie przez TKO z Patrykiem Dubielą, wcześniej w pokonanym polu zostawił Tomasza Kolcuna. Wojownik z Suwałk poza walkami w MMA rywalizował również w pojedynkach na gołe pięści.

Wywiad z Karoliną Kowalkiewicz po UFC

„Jestem dumna, że udało mi się wrócić na zwycięskie tory – wywiad z Karoliną Kowalkiewicz”

Karolina Kowalkiewicz-Zaborowska (13-7-0) ostatni raz w oktagonie stanęła ponad rok temu. Zmierzyła się z Jessicą Penne (13-5) i przegrała. Jednak to już przeszłość, w ostatni weekend nie tylko pokonała swoją przeciwniczkę, ale po raz pierwszy w swojej karierze zakończyła walkę przed czasem.

Udało nam się chwilę porozmawiać z „Polish Princess” o jej intensywnych kilku latach oraz planach na przyszłość.

„…ZAKŁADAŁAM, ŻE BYĆ MOŻE TO BĘDZIE MOJA OSTATNIA WALKA I MOŻE SIĘ TAK ZDARZYĆ, ŻE PO WALCE ZDEJMĘ RĘKAWICE, I ZOSTAWIĘ JE W OKTAGONIE…”

Ostatni raz przeprowadzaliśmy wywiad ponad 2 lata temu. W tym czasie w Twoim życiu dużo się działo. Z czego jesteś najbardziej dumna?
W ciągu ostatnich dwóch lat sporo, sporo zmian w moim życiu. Wyszłam za mąż, zostałam patronką żeńskiej grupy stowarzyszenia MMA Polska, razem z moim mężem założyliśmy fundację K2 Zaborowscy, która pomaga dzieciakom uprawiać sport. Wspieramy młode talenty, ale też zachęcamy do sportu dzieciaki, które nigdy nie miały styczności ze sportem. Pomagamy im znaleźc pasję i sport odpowiedni dla każdego. W moim życiu sport odegrał ogromne znaczenie, miał ogromny wpływ na moje życie i mnie ukształtował. Chciałabym żeby młodzi ludzie odnaleźli w tym sporcie pasję i żeby sport dał im siłę nie tylko fizyczną, ale przede wszystkim mentalną. Powróciłam także do oktagonu i udało mi się odnieść cenne zwycięstwo. W ostatnim czasie bardzo dużo osób mnie skreślało i wróżyło mi koniec kariery, a wróciłam z takim mocnym przytupem. Jestem chyba w najlepszej życiowej formie. Jestem najbardziej dumna z tego, że pomimo wszystkich przeciwności, udało mi się wrócić na zwycięskie tory.

Jakiś czas temu ogłosiłaś, że wspólnie z Joanną Jędrzejczyk ćwiczycie, a później wyjechałaś do Stanów na przygotowania. Jak oceniasz tę współpracę?
Asia mi pomagała w przygotowaniach do ostatniej walki. Przyjechała na kilka dni do mnie do Łodzi, a potem spotkałyśmy się na wspólne treningi w Warszawie. Chciałam wyjechać do Stanów, do ATT, już w zeszłym roku, ale niestety pandemia i sprawy papierologiczne trochę mi pokrzyżowały plany, bo miałam bardzo mało czasu na przygotowania i nie zdążyłabym zorganizować całego wyjazdu. Teraz to się udało i jestem bardzo szczęśliwa, bo to była najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć. Dużo osób pyta, czemu nie zrobiłam tego wcześniej. Nic nie dzieje się bez przyczyny i w życiu na wszystko przychodzi pora. Moim zdaniem teraz właśnie to był ten czas.

Możesz opowiedzieć trochę więcej o treningach w ATT?
W ATT przyjęli mnie naprawdę super. Pierwszy tydzień był dla mnie bardzo ciężki zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie, ale kiedy sie przyzwyczaiłam, kiedy się zaaklimatyzowałam wszystko zaczęło się super układać. Moim nowym head coach’em został trener Parrumpa, trenerem od stójki trener Anderson i bardzo się cieszę na współpracę z nimi. Są to wspaniali ludzie, mega profesjonaliści. Nie mogę także nie wspomnieć o innych trenerach i zawodnikach. Nie mogłabym sobie wymarzyć lepszego miejsca do treningu. I naprawdę czuję się tam jak w domu. Floryda stała się moim drugim domem.

W trakcie wyjazdu ogłosiłaś swoją kolejną walkę. Po niecałym roku miałaś wrócić do oktagonu. Jak się czułaś i, co myślałaś o przeciwniczce?
Moja walka została ogłoszona tak naprawdę tydzień przed datą gali, ale ja o tym pojedynku wiedziałam już dużo wcześniej. Wyjeżdżając do ATT wyjeżdżałam przygotowywać się do tej walki. Z Felice Herrig miałam okazję walczyć 4 lata temu i wtedy wygrałam niejednogłośną decyzją. Teraz powiedziałam sobie, że nie pozostawię decyzji w rękach sędziów. Po prostu chciałam zakończyć walkę przed czasem i mi się udało. Różne emocje towarzyszyły mi przed powrotem do oktagonu po takiej przerwie, po takiej passie przegranych, ale byłam bardzo zdeterminowana. Bardzo chciałam wygrać. Poświęciłam bardzo dużo i się udało. Jestem bardzo bardzo szczęśliwa.

Jeszcze raz gratuluję zwycięstwa, to była świetna walka i do początku miałaś nad nią kontrolę. Jak ją oceniasz?
Z samego przebiegu walki jestem bardzo zadowolona. Jestem naprawdę dumna z siebie. Od samego początku kontrolowałam walkę, udało mi się w 100% wykonać game plan. Oczywiście tę walkę oglądałam już kilka razy i widzę błędy, nad którymi muszę popracować, ale jednak jestem bardziej z siebie zadowolona niż niezadowolona. Jak można być niezadowolonym, kiedy wygrywa sie walkę UFC pierwszy raz przed czasem przez poddanie?

W trakcie naszej ostatniej rozmowy powiedziałaś, że chcesz wrócić na zwycięską ścieżkę i trafić do top 3. Jakie masz teraz plany?
Zakładałam, że być może to będzie moja ostatnia walka i może sie tak zdarzyć, że po walce zdejmę rękawice, i zostawię je w oktagonie. Na szczęście scenariusz był bardziej optymistyczny i chciałabym jeszcze powalczyć przez 2 lata. Chciałabym dać z siebie wszystko i wykorzystać ten okres maksymalnie, ale zwłaszcza teraz nie można być niczego pewnym. Mam plan A, mam plan B, także po prostu zamierzam cieszyć się życiem i realizowac swoje pasje. Chciałabym jednak do końca roku powrócić do oktagonu UFC.

Z niecierpliwością czekamy na kolejną walkę Karoliny, a już za kilka dni kolejna zawodniczka wspierana przez Monster Energy pojawi się w oktagonie. Po ponad 2 latach Joanna Jędrzejczyk stanie do rewanżowego starcia z Weili Zhang.

źródło: Monster Energy

Bartnik nowym rywalem Duszy w Ostródzie

Wawrzyniec Bartnik (6-2, 2 KO) będzie nowym rywalem Szymona Duszy (10-7, 8 KO, 1 SUB) podczas gali FEN 40, która 18 czerwca odbędzie się w Ostródzie. Pojedynek zakontraktowano w limicie kategorii półśredniej.

Dusza w październiku 2019 roku stoczył pasjonujący bój z Kamilem Gniadkiem, którego pokonał przez techniczny nokaut w 3. rundzie. Wcześniej wygrał już w pierwszej minucie, również przez TKO, z innym zawodnikiem WCA, Tymoteuszem Łopaczykiem. Wojownik z Opola podczas swojej ostatniej zwycięskiej walki wygrał w premierowej odsłonie z Rolandem Cambalem, trzy miesiące wcześniej do swojego rekordu dorzucił triumf w pojedynku stoczonym poza organizacją.

Bartnik ma 26 lat i pochodzi z Częstochowy. W swojej zawodowej karierze wygrał sześć pojedynków, z czego dwa przez nokauty. Czerwcowy debiutant w FEN w lutym 2020 roku pokonał na pełnym dystansie Samira Kadiego. Trzy miesiące wcześniej niejednogłośną decyzją sędziów uporał się z Adrianem Dudkiem. W 3. rundzie przez TKO Bartnik pokonał Dawida Kosiorka. We wrześniu 2021 roku częstochowianin przegrał na punkty z Alexem Solą.

FEN 40: Stachura z Filipiakiem pierwszym pojedynkiem semi-pro w Ostródzie

Oskar Stachura podejmie Oliwiera Filipiaka podczas gali FEN 40, która 18 czerwca odbędzie się w Ostródzie. Pojedynek na zasadach semi-pro zakontraktowano w limicie kategorii piórkowej.

Oskar Stachura to młody zawodnik trenujacy w Bebson Team Bielawa. Jego głównym trener jest Sławomir Grabowski, który jest czarnym pasem BJJ. Stachura jest mistrzem europy ALMMA z 2021 roku i posiada amatorski rekord 9-1. Oskar jest też klubowym kolegą czołowego zawodnika FEN – Mariusza Joniaka.

Oliwier Filipiak to zawodnik Grappling Grudziądz posiadający amatorski rekord 8-1. Filipiak ma doświadczenie w walkach semi-pro, ponieważ występował na galach FSC, Krwawym Sporcie czy Babilon MMA, na której odniósł porażkę z Hubertem Wybierałą. Zawodnik grupy PAPAJ Management posiada purpurowy pas BJJ i jest brązowym medalistą mistrzostw Europy ALMMA

Pojedynki semi-pro w MMA odbywają się na dystansie 3 rund po 3 minuty każda.

– nie można używać łokci

– nie można uderzać kolanem w głowę

– nie można używać “skrętówek”

FEN 40: Jędraszczyk rywalem Zielińskiego w Ostródzie

Adrian Zieliński (21-11, 7 KO, 6 SUB) podejmie Jacka Jędraszczyka (8-3, 3 KO) podczas gali FEN 40, która 18 czerwca odbędzie się w Ostródzie. Areną zmagań wojowników będzie Amfiteatr. Pojedynek zakontraktowano w limicie kategorii półśredniej.

Zieliński w swoim debiucie w kategorii półśredniej pokonał na pełnym dystansie Szymona Duszę. Wojownik z Olsztyna po raz pierwszy w organizacji zawalczył w marcu 2019 roku, gdy w 1. rundzie przez techniczny nokaut rozprawił się z Kamilem Łebkowskim. Chwilę później został mistrzem FEN w kategorii piórkowej, gdy pokonał Fabiano Silvę. Karierę zawodową rozpoczął w 2010 roku, gdy przez poddanie wygrał z Rafałem Rynkowskim. W latach 2013-2015 mógł pochwalić się serią siedmiu kolejnych zwycięstw z rzędu. W 2017 roku podczas gali ACB 52 wygrał na punkty jednogłośną decyzją sędziów z Rasulem Yakhyaevem. Przed rokiem w Ostródzie podczas gali FEN 29 pokonał efektownie przez techniczny nokaut w premierowej odsłonie byłego zawodnika UFC, Danilo Belluardo.

Jędraszczyk wygrał swój ostatni pojedynek zwyciężając w 2. rundzie z Patrykiem Bogdanem podczas gali FEN 39 w Ostrowie Wielkopolskim. Wcześniej, podczas gali FEN 27, znokautował w 2. rundzie Samuela Vogta posyłając go na deski prawym prostym. W przeszłości na pełnym dystansie pokonał jednogłośną decyzją arbitrów Cezarego Oleksiejczuka. Jędraszczyk stoczył pasjonujący bój z Tymoteuszem Łopaczykiem podczas FEN 21, a walka ta została uznana jedną z najlepszych w całym 2018 roku. Spod jego ręki pierwszą zawodową porażkę zanotował również Mateusz Głąb.

Klinger nowym rywalem Janusza w Ostródzie

Łukasz Klinger (10-6, 4 KO, 5 SUB) będzie rywalem Wojciecha Janusza (11-7, 3 KO, 5 SUB) podczas gali FEN 40, która 18 czerwca odbędzie się w Ostródzie. Areną zmagań wojowników będzie Amfiteatr.

Bilety na FEN 40 w Ostródzie można kupić na EVENTIM.

Klinger ma 39 lat i pochodzi z Przemyśla. Ostatni swój pojedynek zakończył zwycięstwem – w 1. odsłonie poddany został przez niego Romek Sik. Wcześniej zwyciężył z Adamem Biegańskim, gdyż rywal został zdyskwalifikowany za nielegalne kopnięcie. W 2017 roku rozprawił się z Kevinem Wiwatowskim czy chociażby Andrewem Clampem. Mieszkający na co dzień na Wyspach Brytyjskich zawodnik z przytupem rozpoczął swoją zawodową karierę i wygrał aż 7 pojedynków z rzędu. W pokonanym polu zostawił chociażby Adama Oknińskiego, którego pokonał przez techniczny nokaut. Podczas swojego debiutu w FEN Klinger przegrał z Kamilem Wojciechowskim

Janusz wygrał w swojej ostatniej walce pokonując w 1. rundzie przez poddanie Damiana Skarżyńskiego. W styczniu 2020 roku stoczył znakomity bój z Adamem Kowalskim, który został nagrodzony bonusem za najlepszą walkę gali FEN 27. Wcześniej zanotował serię czterech zwycięstw z rzędu. Ze znakomitej strony zawodnik Berserkers Team Szczecin pokazał się podczas gali FEN 25, gdy znokautował Michała Gutowskiego w 1. rundzie. Zawodnik ze Szczecina stoczył w swojej karierze trzyrundowe boje z Michałem Oleksiejczukiem i Marcinem Wójcikiem. Podczas 30. edycji szybko, bo w 1. rundzie, ponownie rozprawił się z Gutowskim, którego poddał. W lutym 2021 roku po bardzo mocnej walce przegrał na punkty z Marcinem Łazarzem.

FEN 40: Gorshechnik rywalem Formeli w walce mistrzowskiej

Alexander Gorshechnik (18-5, 7 KO, 3 SUB) podejmie Kacpra Formelę (13-4, 5 KO, 3 SUB) podczas gali FEN 40, która 18 czerwca odbędzie się w Ostródzie. Areną zmagań wojowników będzie Amfiteatr. Będzie to pierwsza obrona tytułu mistrzowskiego w kategorii piórkowej zawodnika z północy Polski.

Bilety na FEN 40 w Ostródzie można kupić na EVENTIM.

Gorshechnik ma 26 lat i pochodzi z Ukrainy. W swoim debiucie w FEN, podczas gali z nr 35, pokonał na pełnym dystansie Adriana Zielińskiego. Później zanotował dwa zwycięstwa poza organizacją dwukrotnie kończąc walki przed czasem. W marcu 2021 roku jednogłośną decyzją sędziów rozprawił się z Mykhailo Shabliią, w lipcu 2020 roku w 1. rundzie dzięki ciosom w parterze uporał się z Ivanem Ratsem. W 2017 roku Gorshechnik pokonał przez techniczny nokaut Maxima Maryanchuka, trzy miesiące wcześniej na dystansie 15 minut zdominował Nikolaia Kuznetsova.

Formela to mistrz FEN w kategorii piórkowej – podczas FEN 39 pokonał w 1. rundzie przez TKO Nicolaę Hentea. Ze znakomitej strony pokazał się kibicom FEN podczas gali z numerem 29, gdy znokautował w bardzo widowiskowy sposób doświadczonego Kamila Łebkowskiego i zgarnął za to bonus od federacji. Pod koniec 2020 roku pokonał na pełnym dystansie Edgara Davalosa. Podczas FEN 33 na pełnym dystansie rozprawił się jednogłośną decyzją sędziów z Damianem Frankiewiczem. W grudniu 2018 roku Formela podczas gali RWC 1 decyzją sędziów zwyciężył z Sebastianem Rajewskim. Wcześniej w 1. odsłonie znokautował Adama Brzezowskiego. W debiucie na FEN przegrał minimalnie decyzją sędziów z Łukaszem Charzewskim. Ten bój został wybrany najlepszym pojedynkiem podczas całej gali.

Starcie debiutantów – Hrehorowicz podejmie Lazara w Ostródzie

Dariusz Hrehorowicz (0-0) podejmie Adama Lazara (0-0) podczas gali FEN 40, która 18 czerwca odbędzie się w Ostródzie. Areną zmagań wojowników będzie Amfiteatr. Pojedynek zakontraktowano w limicie kategorii średniej.

Hrehorowicz to zawodnik pochodzący z Lidzbarka Warmińskiego. W karierze amatorskiej stoczył trzy pojedynki – dwa z nich wygrał. W pokonanym polu zostawił Bartłomieja Arnistę i Tomasza Kamińskiego. Lazar to natomiast wojownik najlepiej czujący się w konfrontacji w stójce – w 2021 roku stoczył trzy starcia w formule na gołe pięści. Przed czasem wygrał z Krystianem Cieślikiem, decyzją sędziów uległ Piotrowi Samełko.

Starcie na szczycie podczas FEN 40

Mariusz Joniak (9-4, 1 KO, 7 SUB) podejmie Sebastiana Romanowskiego (14-9-1, 4 KO, 2 SUB) podczas gali FEN 40, która 18 czerwca odbędzie się w Ostródzie. Areną zmagań wojowników będzie Amfiteatr. Limit wagowy tego pojedynku do 63 kilogramy.

Bilety na FEN 40 w Ostródzie można kupić na EVENTIM.

Joniak w swoim ostatnim występie w FEN, podczas edycji z numerem 38, w spektakularny sposób znokautował Lukasa Chotenovskiego, za co został nagrodzony bonusem za najlepszy nokaut wieczoru. Podczas debiutu w organizacji na pełnym dystansie pokonał Oleksija Polischuka. 3 października 2020 roku zwyciężył swój drugi pojedynek pod szyldem FEN, kiedy wygrał z Rafałem Statkiewiczem. Ostatnim jego startem w FEN była czerwcowa walka w Ostródzie, którą zwyciężył już w premierowej odsłonie. Przed występami w FEN w sierpniu 2019 roku Joniak pokazał się ze znakomitej strony i pewnie pokonał Piotra Olszynkę. Dokładnie w ten sam sposób, techniką „północ-południe”, rozprawił się dwa lata wcześniej z Aleksanderem Kellerem.

Romanowski udanie przywitał się z federacją podczas gali FEN 27, gdy pokonał na pełnym dystansie Limę Diasa. Wojownik z zachodniego pomorza to jeden z najlepszych i najbardziej doświadczonych zawodników w Polsce w kategorii koguciej. „Szczena” w przeszłości walczył również w dywizji piórkowej, więc wie, w jaki sposób mierzyć się z fighterami o lepszych warunkach fizycznych. Pod koniec 2017 roku Romanowski wygrał dzięki jednogłośnej decyzji sędziów z Evgenim Ryazanowem. Po przerwie od zawodowych startów spowodowanej kontuzją wrócił do rywalizacji w klatce pokonując Nikołaja Kondratuka. Romanowski w ostatnim stoczonym pojedynku przegrał w walce mistrzowskiej z Jonasem Magardem.

Biegański rywalem Janusza w ostródzkim Amfiteatrze

Adam Biegański (7-4, 2 KO, 3 SUB) podejmie Wojciecha Janusza (11-7, 3 KO, 5 SUB) podczas gali FEN 40, która 18 czerwca odbędzie się w Ostródzie. Areną zmagań wojowników będzie Amfiteatr.

Biegański ma 29 lat i pochodzi z Białegostoku. Z 7 zawodowych zwycięskich walk 5 wygrał przed czasem dwukrotnie nokautując swoich rywali i trzykrotnie ich poddając. W ostatnim starciu, w październiku 2020 roku, wygrał decyzją sędziów z Arkadiuszem Maziakowskim. Wcześniej zwyciężył z Krzysztofem Pietraszkiem czy chociażby znanym z klatki FEN Piotrem Walawskim. Wiking 18 czerwca zadebiutuje w FEN.

Janusz wygrał w swojej ostatniej walce pokonując w 1. rundzie przez poddanie Damiana Skarżyńskiego. W styczniu 2020 roku stoczył znakomity bój z Adamem Kowalskim, który został nagrodzony bonusem za najlepszą walkę gali FEN 27. Wcześniej zanotował serię czterech zwycięstw z rzędu. Ze znakomitej strony zawodnik Berserkers Team Szczecin pokazał się podczas gali FEN 25, gdy znokautował Michała Gutowskiego w 1. rundzie. Zawodnik ze Szczecina stoczył w swojej karierze trzyrundowe boje z Michałem Oleksiejczukiem i Marcinem Wójcikiem. Podczas 30. edycji szybko, bo w 1. rundzie, ponownie rozprawił się z Gutowskim, którego poddał. W lutym 2021 roku po bardzo mocnej walce przegrał na punkty z Marcinem Łazarzem.